Przepraszam, że dopiero teraz piszę o odcinku 10. Opowiem wam tylko w skrócie co się stało:
- Pojawiła się książkowa Meredith :)
- Klaus zaczarował Jeremiego i ten, gdyby nie szybka interwencja Allarica mogłoby to się skończyć tragedią. Wypycha on brata Eleny poza jezdnię i sam cierpi. Pierścień jednak powoduje, że Allaric nie umiera i powoli dochodzi do siebie. Coś jednak się stało z jego "ozdobą". Nie uzdrawia on swojego właściciela do końca, więc ląduje on w szpitalu.
- Damon dowiaduje się o planie Stefano z trumnami.
- Damon na prośbę Eleny hipnotyzuje Jeremiego, żeby ten odszedł (po to, żeby miał lepsze życie).
- I punkt najważniejszy! Po raz pierwszy można zobaczyć pocałunek Damona i Eleny! ♥
Cytat dnia:
Damon: "A tymczasem, póki jeszcze pamięta... M jak małe, A jak aroganckie, T jak tałatajstwo. I już. Cholera, czy tam nie powinno być jeszcze jedno T na końcu? Małe, Aroganckie ,Trudne - do usuniecia- Tałatajstwo?"



Oglądałam to ,ale teraz brak czasu ;(
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie ;) może ci się spodoba :)
Uuu... 10 odcinek był świetny !!!
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie : http://pamietniki-wampirow-madzix111.blogspot.com/
znajdziecie tam wszystko - w tym opowiadania ... (w trakcie)